RSS
 

Notki z tagiem ‘życie’

Papierkowa a prawdziwa dysleksja

17 sty

Pierwsze co przychodzi nam do głowy to uczeń leń albo uczniowie mający kartkę na to aby mieć. Pamiętam i ja takie przypadki :) Denerwuje mnie jedno, że przez grupę taki osób ludzie tacy jak ja są tak a nie inaczej postrzegani.  Wykryto u mnie ją kiedy miałam 7  lat chodziłam na ćwiczenia a potem do przychodni. Teraz jako dorosła osoba też mam z tym problemy z tego się nie wyrasta od tak Np u mnie mylę prawą stronę z lewą. Do dziś piszę jak kura pazurem :) ale ćwiczono ze mną w domu od dziecka. Fakt, że manualnie super zdolna nie jestem a jak piszę w zeszycie nikt od mnie go nie pożycza a jak piszę to nie raz widać litery na drugiej stornie „małpi chwyt ” a puzzle jak dziecko ble. Dość późno też nauczyłam się sznurowania butów moja męka oraz rower ale dałam radę dzięki ćwiczeniom.  Wiele wyćwiczyłam ale też są rzeczy z którymi mam problem np jak pisze pracę mówię sobie na głos litery bo nie raz źle napisze wyraz i to nie jest bark mojej uwagi czy skup się a się skupiam i co nici z tego bo to tak nie funkcjonuje. dysleksja

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przemoc domowa

19 gru

mozg_550_jup

 

Napisze co mnie robiono i jak to się objawiało. Pierwsza rzecz dotyczy mnie na 100% wtórne zranienie i wspaniałe aktywne sąsiadki stające po stronie mojej mamy nie słuchanie mnie jej cudowne uspakajanie . Monopolizacja uwagi to ja 100 % patrzę czy kochana mamusia się nie złości jaki ona ma humor, schodzę jej z drogi jak zły nie prowokowanie.  Izolacja- to ja w szkole mało koleżanek np gadanie do siebie czas gimnazjum albo kłamanie i nie mówienie prawdy udawanie, że jest ok mnie nic nie jest.  Poniżanie i degradacja ile razy ja to życiu usłyszałam od mojej matki, że jestem głupia, nienawidzi mnie, robienie nie fajnych sytuacji kiedy wychodzimy gdzieś razem. Przypominanie mi czegoś czego nie pamiętam, albo babcia by tego nie pochwalała.  - od dziecka bicie, grożenie mi, że wyrzucą mnie z domu oddadzą drugiej babci, do domu dziecka, do taty do Niemiec. Poznawczej i motywacyjnej-  ja nie podejmowałam żadnych działań uważałam uwaga, że to normalne, do tego ta super pomoc i strach czy robię dobrze a naprawdę chciałam aby mi ktoś pomógł a mogłam ja to tylko zrobić sama.  Syndrom wyuczonej bezradności-  czułam, że co ja robię to i tak jest źle i nic się nie zmienia a co gorszę znosiłam to wszystko grzecznie a do tego uwaga wydawało mi się to normalne choć może czasem miałam tą świadomość, że tak być nie powinno.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Jestem zła wszystko robię źle

15 wrz

0_0_0_1301254408Kiedy byłam dzieckiem aż do teraz posiadam obraz samej siebie skrzywiony. Zawszę mnie krytykowano w domu mama a to szminka za czerwona kolor wiecie sami jaki duszący zapach perfum itp  Za wszystko mnie krytykowano to sprawiało, że nie widziałam od dziecka swoich dobrych rzeczy.  Zobaczyłam pierwszy raz je w gimnazjum choć była trochę zaniedbana. Osobą, która mi pokazała je pierwszy raz był ksiądz. Ja uważałam, że nie mam aż tak dobrych cech. Teraz uczę się odkrywania dobrych cech u siebie. W domu wciąż słyszałam krytykę od mamy. Babcia za to był wspaniały człowiek i ona mi powtarzała wierzę w Ciebie to mi pomagało i dzięki niej mam teraz pewność siebie :) lecz cechy nie umiała mi pokazać ich. Dziecku z domu rozbitego nie jest łatwo je dostrzec.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Rozmowa o pracę

02 mar

Glupcem_jest_ten_kto_nie_potrafi_2015-10-17_16-09-13Moje błędy wynikały też z mojego charakteru poważny z nich brak asertywności i niepewność moja kiedy się złoszczę nie umiem tego okazać aż tak bardzo. A to jest źle postrzegane kto chcę osobę niepewną, która nie wie czy chcę tu pracować? Prócz tego bardzo to przeszkadza mi i w życiu jestem zbyt delikatna i daje sobie wejść na głowę a to niestety wykorzystuję np moja mama wie, że ja nie umiem powiedzieć nie. Jak to u siebie sprawdziłam poszłam na dzień próbny do przedszkola to miejsce bardzo uczy. Tak samo moja podopieczna, którą się opiekuję osoba starsza. W pracy z klientami to też nie pomaga mi a to ważna rzecz. I ostatnio w kościele bałam się odezwać a przecież nie było powodu.  Muszę to zmienić i teraz będzie ku temu pierwsza okazja negocjacja ceny kiedy śpiewam i rozmowa o pracę bo jak chcę zmienić na wymarzną to trzeba zrobić z tym coś. I ja nie obwiniam kogoś, że mnie nie zatrudnił tylko wiedzę własne błędy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Pomaganie innym a nasze problemy

31 paź

łagodzenie bólu Ja kiedy pomagam innym to zapominam choć na chwilę o problemach codziennych dlatego pomagam w wolontariacie i innym ludziom wtedy jest łatwiej a także dobro wraca do nas tak samo jak zło.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Nowy początek rozdziału życia

21 paź

początek Z tym początkiem to są nasze złudzenia tak naprawdę zabieramy wszystko tylko my musimy pisać inny scenariusz bez ludzi których nie ma już w naszym życiu  i wspomnienia których nikt nam nie odbierze choćby oni np

Nowe miejsce to nowi ludzi nie kiedy ale i nowe problemy  lecz zabieramy to wszystko co przeżyliśmy w innym miejscu to nasze doświadczenie a nowe miejsce jest też jest czasem ucieczką od obecnego ale kto zna z uciekanie od samego siebie nikt.

Sama o tym wiem kiedy jestem w uk to mam odskocznię ale nie ucieknę od tej no już powiedzmy młodej kobiety za stara jestem by pisać dziewczyny :-) tym kim jestem w środku to zostaje cały czas we mnie.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Najpiękniejsze dni bezgraniczne

01 paź

0_0_0_2132524245_middle Ja miałam takie dni lubię je, że mimo tylu kłopotów i problemów umiem się uśmiechać ;-) tak po prostu bez niczego

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Los ludzi i jego niespodzianki

01 paź

0_0_0_1889919644_middle Mnie tak dano i sama nie mogłam uwierzyć, że po tylu porażkach z matematyką miałam w końcu zdany egzamin i dano mi miłość która przychodziła powoli nie od razu bez tego co ta pierwsza do księdza szalona zakazana ale i pełna oczekiwań ta przychodziła powoli ale w końcu weszła kiedy udało mi się zaryzykować choć obok niej jest taki kiełek księdza ta osoba wciąż na mnie działa. I wyjazd do uk też jest tym marzeniem i zobaczenie grobu pradziadka i spełnienie woli mojej babci ostatniej.

Egzamin mi pomorze w poprawie życie ale też zdałam bo była złość łzy ale w końcu przyznanie z tym co mam problem i praca nad tym i mniej gadania tylko praca nad samą sobą.

Żałuje, że nie dane jej było dożyć tej chwili i było mi dwa razy ciężej bo odeszła ale może dzięki temu przyszło takie coś jak kop babcia bardzo mi pomagała w nauce każdego dnia więc tym bardziej było mi ciężko ale ciesze się tym a ona mi z góry pomagała że to zdałam.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Macie takie momenty nienawidzę siebie?

13 kwi

Ja miałam ostatnio taki moment kiedy skręciłam kostkę i od razu przeklinam idiotka Tobie się znów to stało, albo ten duszek nie uda Ci się, lub to Twoja wina, nie dasz sobie z tym rady, tego idiotko nie rozumiesz a przecież każdy głupi by to zrozumiał ale potem przychodzi moment opamiętania i mówię sobie dałaś sobie z tym radę sama i nikt Ci nie pomógł udało.

Choć mam też momenty wycofaj się w ciągu drogi ale potem myślę czemu dzieli Cię mały kroczek od tego by Ci się to udało tylko np. jedna matma, inne rzeczy zdałaś dziewczyno i brak jednego kroku skończyłaś renomowaną szkołę itp

Ja mam takie też momenty bo się przejmuje wszystkim ale biorę za bardzo do siebie wiele rzeczy pora to zmienić choć wiem problemy które miałam kiedyś to są teraz Pan Pikuś przy dzisiejszych.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Porannne wstawanie do pracy

25 lut

Oj to prawda a najgorzej, że ja lubię jeszcze siedzieć do wieczora i później człowiekowi ciężko wstać i coś robić :(

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza