Archiwa tagu: życie

Zamknięcie platformy

Kochani informuję was o tym, że zostanie zamknięta platforma i w związku z tym niedługo pojawi się mój adres bloga tutaj nowy oraz przenoszę dane z tego bloga.

Ten blog który tutaj stworzyłam przez te lata jest częścią mojej duszy i przemiany oraz walki z życiem codziennym poznałam tutaj wspaniałych ludzi oraz dziękuję za te wszystkie komentarze i słowa otuchy.

 

 

Mamisynek

1410452093_by_Gajaszczur_600Miałam ostatnio ciekawą rozmowę ktoś nie idzie do szpitala bo mamusi nie może zostawić. Myślałam, że się przewrócę jak to usłyszałam. Sama jestem opiekunem osoby niepełnosprawnej ale jak ja jestem chora to nie pomogę jej w takim stopniu kiedy się dobrze czuję. I zostawiłam chorą osobę samą bo zaszła taka  sytuacja. Tam jestem osoba chora ale kurczę zdrowa na umyślę ja rozumiem jak ktoś ma obłożnie chorą leżącą a tak nie jest. Sama nie mam zdrowej relacji ale to przesada. Tam też ktoś nie umie wywalić sterty ciuchu jakie tam są albo je sprzedać i ograniczyć dostęp do pieniędzy ja miałam podobny problem i to podziałało.

Ptaki ciernistych krzewów

352x500

Czemu ta książka bo jest bliska mojemu sercu i nie chodzi  tylko o wątek księdza. Wywołuję ona we mnie różne emocję,uczucia. Każdy pamięta serial popularny  i jako romansidło a książka to coś innego to uczucia, ambicji,dumy, bólu  a także nauka pokory i cierpliwość.

Mnie jest szczególnie bliski jeden wątek w niej relacji matki-córki i babki bo przypomina mi własne relacje.

Moja matka chciała syna ojciec córkę. I urodziłam się ja dziewczynka.

Babcia pokochała mnie od momentu kiedy wiedziała, że jestem zdrowa umysłowo ja jej dałam to czego moja mama nie mogła czyli zabawy, rozmowy, wychowanie normalnego na umyśle dziecka.

Mama moja duże dziecko poczuła zazdrość jak bym ja jej zabrała miejsce w sercu i życiu babci.

To ja byłam teraz ulubienicą ona to widziała, że babcia mnie bardziej kochała.

Do tego ja z wyglądu przypominałam jej mojego dziadka a ona widziała, że to z jego winy jest chora bo tak jej powiedziano mój charakter  jej brak leków sprawiły, że ona mnie odrzuciła.

Naszych relacji nie poprawiała babcia ja długo nie akceptowałam ułomności matki i ja też miałam moment odrzucenia.

Ojciec alkocholik

0_0_0_2133265390Nie widziałam go 3 lata. To co zobaczyłam nie życzę nikomu największemu wrogowi. .  Jak zobaczyłam ojca to była skóra i kości obdarty jak menele, których widuję.  Teraz kiedy na nich patrzę widzę obraz własnego rodzica. W momencie gdy zobaczyłam go pierwszy raz płakać mi się chciało.  Cieszyłam się, że mnie przytulił.  I te jego oczy patrzyły na mnie te które ja mam po nim.  To co robił  to w gardle mnie ściskało chodził i prosił obcych ludzi o papierosa.  Do tego żebrał pod sklepami bo nie ma renty ani złotówki. Prowadził mnie do sklepów abym sobie patrzyła co jest itp i kupiła bo kilka rzeczy  których zapomniałam i bym nie widział co robi ale to widziałam. Nie myję się.  Je stare rzeczy i trzyma to w pokoju. Kiedyś w tym pokoju ja spałam teraz to miejsce to ruina. Gdy tam byłam to babcia i on o takie głupoty się kłócili jak np kiedy on ma umyć łyżeczkę od kawy. Ja sobie muszę pomóc aby mogła komuś pomóc bardziej lecz jak to widzę to wiem, że nie chcę skończyć tak i zmarnować sobie życie.

Papierkowa a prawdziwa dysleksja

Pierwsze co przychodzi nam do głowy to uczeń leń albo uczniowie mający kartkę na to aby mieć. Pamiętam i ja takie przypadki :) Denerwuje mnie jedno, że przez grupę taki osób ludzie tacy jak ja są tak a nie inaczej postrzegani.  Wykryto u mnie ją kiedy miałam 7  lat chodziłam na ćwiczenia a potem do przychodni. Teraz jako dorosła osoba też mam z tym problemy z tego się nie wyrasta od tak Np u mnie mylę prawą stronę z lewą. Do dziś piszę jak kura pazurem :) ale ćwiczono ze mną w domu od dziecka. Fakt, że manualnie super zdolna nie jestem a jak piszę w zeszycie nikt od mnie go nie pożycza a jak piszę to nie raz widać litery na drugiej stornie „małpi chwyt ” a puzzle jak dziecko ble. Dość późno też nauczyłam się sznurowania butów moja męka oraz rower ale dałam radę dzięki ćwiczeniom.  Wiele wyćwiczyłam ale też są rzeczy z którymi mam problem np jak pisze pracę mówię sobie na głos litery bo nie raz źle napisze wyraz i to nie jest bark mojej uwagi czy skup się a się skupiam i co nici z tego bo to tak nie funkcjonuje. dysleksja

Przemoc domowa

mozg_550_jup

 

Napisze co mnie robiono i jak to się objawiało. Pierwsza rzecz dotyczy mnie na 100% wtórne zranienie i wspaniałe aktywne sąsiadki stające po stronie mojej mamy nie słuchanie mnie jej cudowne uspakajanie . Monopolizacja uwagi to ja 100 % patrzę czy kochana mamusia się nie złości jaki ona ma humor, schodzę jej z drogi jak zły nie prowokowanie.  Izolacja- to ja w szkole mało koleżanek np gadanie do siebie czas gimnazjum albo kłamanie i nie mówienie prawdy udawanie, że jest ok mnie nic nie jest.  Poniżanie i degradacja ile razy ja to życiu usłyszałam od mojej matki, że jestem głupia, nienawidzi mnie, robienie nie fajnych sytuacji kiedy wychodzimy gdzieś razem. Przypominanie mi czegoś czego nie pamiętam, albo babcia by tego nie pochwalała.  - od dziecka bicie, grożenie mi, że wyrzucą mnie z domu oddadzą drugiej babci, do domu dziecka, do taty do Niemiec. Poznawczej i motywacyjnej-  ja nie podejmowałam żadnych działań uważałam uwaga, że to normalne, do tego ta super pomoc i strach czy robię dobrze a naprawdę chciałam aby mi ktoś pomógł a mogłam ja to tylko zrobić sama.  Syndrom wyuczonej bezradności-  czułam, że co ja robię to i tak jest źle i nic się nie zmienia a co gorszę znosiłam to wszystko grzecznie a do tego uwaga wydawało mi się to normalne choć może czasem miałam tą świadomość, że tak być nie powinno.

Jestem zła wszystko robię źle

0_0_0_1301254408Kiedy byłam dzieckiem aż do teraz posiadam obraz samej siebie skrzywiony. Zawszę mnie krytykowano w domu mama a to szminka za czerwona kolor wiecie sami jaki duszący zapach perfum itp  Za wszystko mnie krytykowano to sprawiało, że nie widziałam od dziecka swoich dobrych rzeczy.  Zobaczyłam pierwszy raz je w gimnazjum choć była trochę zaniedbana. Osobą, która mi pokazała je pierwszy raz był ksiądz. Ja uważałam, że nie mam aż tak dobrych cech. Teraz uczę się odkrywania dobrych cech u siebie. W domu wciąż słyszałam krytykę od mamy. Babcia za to był wspaniały człowiek i ona mi powtarzała wierzę w Ciebie to mi pomagało i dzięki niej mam teraz pewność siebie :) lecz cechy nie umiała mi pokazać ich. Dziecku z domu rozbitego nie jest łatwo je dostrzec.

Rozmowa o pracę

Glupcem_jest_ten_kto_nie_potrafi_2015-10-17_16-09-13Moje błędy wynikały też z mojego charakteru poważny z nich brak asertywności i niepewność moja kiedy się złoszczę nie umiem tego okazać aż tak bardzo. A to jest źle postrzegane kto chcę osobę niepewną, która nie wie czy chcę tu pracować? Prócz tego bardzo to przeszkadza mi i w życiu jestem zbyt delikatna i daje sobie wejść na głowę a to niestety wykorzystuję np moja mama wie, że ja nie umiem powiedzieć nie. Jak to u siebie sprawdziłam poszłam na dzień próbny do przedszkola to miejsce bardzo uczy. Tak samo moja podopieczna, którą się opiekuję osoba starsza. W pracy z klientami to też nie pomaga mi a to ważna rzecz. I ostatnio w kościele bałam się odezwać a przecież nie było powodu.  Muszę to zmienić i teraz będzie ku temu pierwsza okazja negocjacja ceny kiedy śpiewam i rozmowa o pracę bo jak chcę zmienić na wymarzną to trzeba zrobić z tym coś. I ja nie obwiniam kogoś, że mnie nie zatrudnił tylko wiedzę własne błędy.

Nowy początek rozdziału życia

początek Z tym początkiem to są nasze złudzenia tak naprawdę zabieramy wszystko tylko my musimy pisać inny scenariusz bez ludzi których nie ma już w naszym życiu  i wspomnienia których nikt nam nie odbierze choćby oni np

Nowe miejsce to nowi ludzi nie kiedy ale i nowe problemy  lecz zabieramy to wszystko co przeżyliśmy w innym miejscu to nasze doświadczenie a nowe miejsce jest też jest czasem ucieczką od obecnego ale kto zna z uciekanie od samego siebie nikt.

Sama o tym wiem kiedy jestem w uk to mam odskocznię ale nie ucieknę od tej no już powiedzmy młodej kobiety za stara jestem by pisać dziewczyny :-) tym kim jestem w środku to zostaje cały czas we mnie.