Archiwa tagu: to co czuje

Kontrola

indeksKontrola to jest coś u mnie zdecydowanie związanego z terroryzowaniem mnie we własnym domu. Moja matka nie raz wkłada mi klucz specjalnie w drzwi wejściowe do mieszkania muszę mówić o której wrócę i pukać do drzwi. Miałam też sytuację, że zamknęła drzwi i nie mogłam wejść. Innym sposobem jej ulubionym jest dzwonienie do mnie muszę mówić  gdzie jestem o której wrócę. Sama nawet jak wyjdzie też mi dzwoni do mnie i pyta się niewinnie co robię mnie.  Najlepszym pretekstem jest to, że nie mam nerki i musi ona o mnie dbać. Taką wymówką mnie uczono gadać wszystko. Kiedy się bałam za co się na mnie obrażono (ksiądz) mówiłam, że idę gdzieś niby z nim a mówiłam tak aby mieć święty spokój albo wyjść z domu na spacer samej inaczej bym miałam pytania po co sama nie musisz iść takie zabieranie wolności a dla mnie łapanie to było oddechu od tego domu.  Mogłam wyjść na dwór, zrobić zakupy np ( miałam sytuację, że babcia i mama nie wiedziały, że to ja dźwigałam je one by mi na to nie pozwoliły) choć same były wtedy chore.

Zmiana osobowości

Pamiętam Cię takiego jakiego poznałam czarującego mężczyznę w sutannie uśmiechniętego ale brakowało Ci tego blasku w oczach widziała go u Ciebie dwa razy od kiedy Cię znam bo uśmiech nie jest w oczach Twoich ale na ustach tak nauczyłam się patrzyć na Twoją twarz wiem kiedy jesteś zły, kiedy naprawdę się uśmiechasz a kiedy jesteś zaciekawiony czymś tak jak ja wtedy mówiłam o pracy pamiętasz?

Dziś mogę Ci podziękować za to co robisz dla mnie i że, mało komu wspominasz to co tu  piszę.

Zawszę lubiłam Twoją szczerość, choć mnie bolała ona ale za to Cię ceniłam mówisz czasem aż do bólu ale prawdę szczerą i nie ma w niej nic nie takiego.

Jedno mnie ciekawi skąd wiedziałeś o pewnych rzeczach, tak do mnie trzeba mieć cierpliwość ale Tobie jej było chyba brak do mnie nie wiem ale ty skąd wiesz co się tu dzieje u nas?

Każdy ma problemy ja też ale daje sobie radę nauczyłam się udawać spokój kiedy muszę i uśmiechać choć mam ochotę płakać, muszę być silna względem Ciebie i dla mamy. Ale kiedy patrzę w Twoje oczy ostatnio nie widziałam w nich złości do mnie to mnie cieszy wiem zaszłam Ci za skórę ale taką mam naturę a u Ciebie podobała mi się Twoja siła tak lubię takie osoby i Twoje pojawienie się w życiu moim sprawiło, że się zmieniłam i to jak wewnętrznie i za to należą się słowa dziękuję Tobie.

Wiem mama nawet świętego wyprowadzić potrafi z równowagi i nawet mnie też ja za bardzo jej przypominam babcię i tatę jej mam siłę życia co u innych przypomina słaby okręt u mnie jest mocną kotwicą a z niego mam oczy i wrażliwość i uczuciowość ale to mnie od niej oddala niestety ale takie jest życie.