RSS
 

Notki z tagiem ‘Ciosy od życia’

Strach ma wielkie oczy

19 cze

1399511094_a7inlq_600

W ostatnią niedzielę właśnie to strach mnie kontrolował.  Ja chciałam podejść np do spowiedzi albo porozmawiać ale nie dałam rady .Zmieniam moje myśli chcę robić to chcę a nie robię bo się boje.  Bałam się złości za zepsuty zegarek, za to, że ktoś wolał oglądać film a nie ze mną porozmawiać ale obawiałam a co powie ktoś czy mamusia kochaniutka nie zrobi awantury a to ona rozwaliła mi zegarek. Takie sytuacje mi przypominają  o mojej bezsilności. Wściekam się wtedy na osoby które mi zrobiły ten program choć babcię kochałam bardzo to teraz dociera do mnie ile ja się muszę męczyć teraz.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Nie wyrabiam wyrzuciałam je

24 maj

0_0_0_330972998Długo nie pisałam bo dużo się dzieję. Zacznę jednak od czegoś ważnego dla mnie.  Z jednej strony ktoś by nazwał tchórzostwo itp ja to widzę inaczej ponieważ próbowałam to zrobić kiedy była i wychodziła z tego awantura często niebezpieczna.  Moja matka wyjechała na turnus  z pracy i ja wyrzuciłam klucz który był w zamku w mieszkaniu. Przez nie mogłam wchodzić do domu albo dzwonić musiałam ona mi też nie raz jak się darła zamykała drzwi. Wywaliłam też wiadra itp co ona trzymała. Ona się ze mną kłóciła o ten klucz i gada mi o nim. A ja czuję choć trochę wolności w swoim domu. Nie cierpię kiedy ona mi mówi to dom rodziców owszem oni go kupili ale teraz my dbamy itp.  Bardziej też sobie odpuszcza i korzystam z chwil kiedy jej nie ma.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Kolejna Awantura o byle co

20 kwi

awantura

Pod tym zdjęciem to mogę się podpisać tylko rolę u mnie w domu były inne babcia i mama.Odnośnie jej zrobiła kolejny cyrk dobrze, że przed świętami a nie w nie.W sklepie rzuciła mi koszykiem.Musiałam stanąć w  drzwiach w swoim mieszkaniu i sąsiadka inna ja słyszała a ja zadzwoniłam do drugiej. Kiedyś tak nie robiłam a żałuje tego bardzo. Ona mnie uderzyła ale ja jej nie ręce jej cofnęła. Czuje, że robię ten postęp. Nie krzyczałam tez z nią. Zmieniają się moje reakcje. Ja miałam cichy głosy zawszę kiedy to się działo.

Przez takie akcje jest we mnie ta inna osoba diablica ja tak to odbiera.  Za to kiedy byłam w kościele w Wielką Sobotę to przypomniała mi się ta osoba co chodziła modliła się tam i ja się pomodliłam ile miała tej naiwności w sobie, którą mi zabrano i pojawiła się przez to ta złość. A jednak wiem ile to miejsce dla mnie to znaczy pomogło mi się ukształtować zobaczyć dobro.

Miałam też wieści o ojcu co mi w święta nie pomogło moja babcia chcę mu założyć niebieską kartą chodzi na meliny itp

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Niby tak dawno a jednak nie dawno

28 mar

0_0_0_535327653Gdzie podziały się te słowa potrzebnie kontaktu itp Boli, że kiedy na to patrzę teraz zadaję sobie pytanie gdzie ja widziałam te inne rzeczy. Tak potrzebowałam uwagi dałeś mi ją. Tak mogłam pisać kiedy chciałam.  Ta moja uwaga była jednocześnie moją słabością bo jej nie miałam w domu to poczucie bezpieczeństwa to uczucie bycie dla kogoś tą ważną. Miłość jest ślepe i to dosłownie i w przenośni nie widziałam tego wcześniej. Ja umiem się wyzwolić ale co z tą drugą osobą?? Ona słucha tego co ja itp i nie wie ile te słowa są tak naprawdę wartę tyle co te do mnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przycięte skrzydła

24 mar

z19608820O,Kadr-z-filmu-Widze-widze-fot-materialy-prasoweU mnie tak było jako dziecko chciałam aby ktoś mnie wyrwała a przewaga w przemocy polegała u mnie, że babcia mnie straszyła, że prokuratorem i mogę trafić do domu dziecka bo mama chora. Wykorzystywano również posturę fizyczną aby mnie uderzyć a także mówiono, że jestem głupia itp Mówiono mi, że jestem niesamodzielna finansowo wykorzystano przemoc, że rodzina mojego ojca miała dom o gorszych warunkach. Na tą chwilą to pół psychiczna, że nie daję rady sobie mówienie raz, że jestem głupia a inna fizyczna raz nawet zamknięcie mnie w łazience.  I wmawianie mi od dziecka poczucia winy a ile ja dostałam w domu i czego to nie miałam a nie miałam. Inną rzeczą u mnie dość ważną było mi wmawianie przez sąsiadki, że to moja wina to ja mam być spokojna a to prowadzi do bezczynności którą mnie tyle lat uczono.  Myślę, że u mnie też to trudno było rozgraniczyć, że ona jest chora i zwalać u niej na to jej zachowania a to ja mam być tą złą stroną która biedaczkę męczy i się nie umie zachować. To jest dość cienka linia.  I one takie dobre ją uspakajały dopiero kiedy u mnie się coś zmieniło i ja wzięłam w swoje ręce to w swoje ręce to się zmieniło i zobaczono jej zachowanie.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przemoc domowa

19 gru

mozg_550_jup

 

Napisze co mnie robiono i jak to się objawiało. Pierwsza rzecz dotyczy mnie na 100% wtórne zranienie i wspaniałe aktywne sąsiadki stające po stronie mojej mamy nie słuchanie mnie jej cudowne uspakajanie . Monopolizacja uwagi to ja 100 % patrzę czy kochana mamusia się nie złości jaki ona ma humor, schodzę jej z drogi jak zły nie prowokowanie.  Izolacja- to ja w szkole mało koleżanek np gadanie do siebie czas gimnazjum albo kłamanie i nie mówienie prawdy udawanie, że jest ok mnie nic nie jest.  Poniżanie i degradacja ile razy ja to życiu usłyszałam od mojej matki, że jestem głupia, nienawidzi mnie, robienie nie fajnych sytuacji kiedy wychodzimy gdzieś razem. Przypominanie mi czegoś czego nie pamiętam, albo babcia by tego nie pochwalała.  - od dziecka bicie, grożenie mi, że wyrzucą mnie z domu oddadzą drugiej babci, do domu dziecka, do taty do Niemiec. Poznawczej i motywacyjnej-  ja nie podejmowałam żadnych działań uważałam uwaga, że to normalne, do tego ta super pomoc i strach czy robię dobrze a naprawdę chciałam aby mi ktoś pomógł a mogłam ja to tylko zrobić sama.  Syndrom wyuczonej bezradności-  czułam, że co ja robię to i tak jest źle i nic się nie zmienia a co gorszę znosiłam to wszystko grzecznie a do tego uwaga wydawało mi się to normalne choć może czasem miałam tą świadomość, że tak być nie powinno.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

On mnie nie słucha

30 lis

Nie_nalezy_osadzac_ludzi_pochopnie_2016-03-14_19-32-44Dziś się wydarzyło coś co też dało mi chwilę cofnięcia się  do przeszłości. Napisałam komuś o czymś odebrano to jako atak mój na tą osobę.  Nie jestem osobą, która umie się bronić czy pisać o uczuciach. Zdenerwowało mnie to.  Chciałam tylko trochę szczerości i na czym stoję. Wróciła mi też ta chwila gdy ksiądz mnie nie wysłuchał. Może bym wtedy powiedziała o tym biciu w domu, awanturach itp Ale on choć był szczery do mnie. Mogła inaczej sobie życie. Nie czekać na niemożliwe. To też osoba, która zobaczyła u mnie coś dobrego i dzięki której właściwie założyłam tego bloga. Dzięki niej wiem teraz że muszę mówić aby mnie usłyszano. Nie bać się bo to nie prowadzi do niczego dobrego dla mnie.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Rusz się dziewczyno zrób coś ze sobą

26 paź

Mam_zbyt_malo_sily_aby_ruszyc_dalej_2016-10-24_18-26-56Pamiętam te moment to było we wrześniu. Kończyła mi się umowa o pracę w mojej obecnej pracy i czułam się przez 3 lata jak bym stała w miejscu. Cieszy mnie, że nie przedłużyłam jej bo tam wykorzystywano mnie i nie płacono odpowiednio. Ktoś mi powiedział zostaw to poszukaj czegoś innego. Zrób inaczej niż robisz to zwykle ja mam ataki paniki i raz nie chciałam iść na rozmowę o pracę. A przecież mam poczucie, że chcę coś zmienić ruszyć poznać ten smak tej wolności choć  pozornej. To coś nieuchwytnego coś co wewnątrz pragnę.  Z drugiej strony są te kajdany ale też chęć poznania tych normalnych uczuć ciągnie mnie do ludzi mimo wszystko. Cieszą mnie nawet taki głupotki jak się komuś może wydawać pójście na tą rozmowę, strach przed wejściem na drabinę a zrobienie tego pogłaskanie psa i przezwyciężenie lęku bo mnie kiedyś mało co nie ugryziono.  Chcę iść na rozmowę o pracę pewna siebie i tak brakuje mi tego. Nie znam normalnych zachowań ja się muszę ich nauczyć. Mam dość szeptania we własnym domu poczucia tego, że ktoś mi zrobi krzywdę itp Całe życie czułam ten lęk i postanowiłam coś z nim zrobić. Ruszyć się walczyć z nim.  Czuć się inaczej.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Choć nie ma Cię ze mną jest we mnie ta część Ciebie

10 maj

image_func

 

To już 3 lat od kiedy odeszłaś mój najlepszy przyjacielu jak ten czas leci z jednej strony dobrze z drugiej jak mi Ciebie brak Twojej rady wiary we mnie mówienia, że dam sobie radę i osiągania moich celów. Myślę nie raz co byś ty mi powiedziałam abym zrobiła to tak czy inaczej i tyle kuchennych sztuczek chciałaś mi jeszcze pokazać.  Była byś dumna choć i tak zawszę byłaś mimo moich porażek widziałam grób Twojego taty, który tak bardzo chciałaś zobaczyć i dzięki opiece nad Tobą odkryłam, że umiem pomagać osobom starszym i widzą one we mnie taki promyk słonka, który im niosę dzięki moje obecności. Pamiętam święta kiedy razem śpiewałyśmy kolędy :) to ten głos mi przypomina, że ta część Ciebie jest we mnie kiedy mówię słyszę jak by Twój głos :)  W domu mi brak nie raz Twoje ręki żelaznej do mamy ale mam siłę do bycia silną po Tobie i każdego dnia walczę i uczę się nowych rzeczy. Brak mi Ciebie ale dziękuję za każdą chwilę daną nam razem i wierzę, że kiedyś Cię spotkam i poznam od razu :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Rozdarcie złość?

28 kwi

images

To uczcie rozdarcia ale wewnętrznego walka w sobie z tą złością o tą rzeczywistość co nas otacza i dlaczego nie może być inaczej.

Ten brak akceptacji tego co jest i tego co nie jest a mogło by być.Jak dalej sobie radę tak na co dzień staram się jak najmniej myśleć o tym co jest bo od myślenia o tym wszystkim zrodził by się jeszcze większy ból. Stosuje chyba metodę idź dalej bo do tyłu nie co. Druga rzecz jest też ten ból który jest po stracie mi tej bliskiej osoby i boje się aby nie stracić tych ludzi, którzy są teraz i ich kocham chyba dlatego też jestem taka teraz. Zawszę czułam, że potrzebuje ludzi aby mnie kochali ale z drugiej strony boje się czy aby jest na miłość jest prawdziwa nauczone mnie miłości zimnej ale za bliskie mi osoby stała bym murem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza