RSS
 

Notki z tagiem ‘Bliskość więzi’

Strach ma wielkie oczy

19 cze

1399511094_a7inlq_600

W ostatnią niedzielę właśnie to strach mnie kontrolował.  Ja chciałam podejść np do spowiedzi albo porozmawiać ale nie dałam rady .Zmieniam moje myśli chcę robić to chcę a nie robię bo się boje.  Bałam się złości za zepsuty zegarek, za to, że ktoś wolał oglądać film a nie ze mną porozmawiać ale obawiałam a co powie ktoś czy mamusia kochaniutka nie zrobi awantury a to ona rozwaliła mi zegarek. Takie sytuacje mi przypominają  o mojej bezsilności. Wściekam się wtedy na osoby które mi zrobiły ten program choć babcię kochałam bardzo to teraz dociera do mnie ile ja się muszę męczyć teraz.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Strach i miłości

17 cze

Boje_sie_ze_znajdziesz_jakas_2017-03-28_09-30-31Czuję do tego, że nie umiem panować jeszcze nad swoim emocjami. Uczę się emocji.  W domu uczono mnie licz na siebie.  Wychowana przez silną kobietę w domu.  Bałam się związków tej zależności od drugiej osoby. Zaufanie tego, że tak druga strona mi krzywdy nie zrobi jak jej coś powiem nie będzie to wykorzystane przeciw mnie.  I co dla mnie ważne ja nie raz obieram pewne rzeczy jako ignorowanie mnie brak telefonu a tak tego potrzebuję tych 5 min. Tego spotkania.  Dla mnie to nowy teren.  Brak mi tej uwagi.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Lubiłeś mnie

17 cze

Niektorzy_ludzie_beda_Cie_2015-11-29_18-29-46

Lubię czytać te wiadomości, które pisałeś o przyjaźni itp  przypominają mi czas kiedy byłeś na niby tak naprawdę wcale nie byłeś. Miałam tą intuicję, że jak coś nie wypali to tak się to skończy . Teraz kiedy piszę to jest odp raz na jakiś czas. Ja mam się taką odp zadowolić nie teraz.  Jak piszę o tym czego potrzebuję to się nie podoba to teraz. Kiedyś to byłam grzeczna ale oczywiście wszystko rozumiem. A do kto zrozumie mnie co ja potrzebuję??

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Emocje w zawieszeniu

15 cze

wkurza_mnie_gdy_nikt_nie_wie_o_co_mi_chodzi_w_150Jak się złoszczę to ktoś inny wie że ja się złoszczę a nie ja. Nie panuję też nad złością. Złość rzucam na innych.  Nie wiem czemu czasem płacę a czasem czemu wściekam się na siebie. Dwa dni ostatnio zajęło mi dochodzenie czemu jestem zła. Dopiero po tym czasie powiedziałam o co mi chodzi.  Źle się z tym czuję, że ja nie wiem co mi jest. Mam trudność w nazwaniu tych emocji. Nie umiem ich wyrażać. Przez to jestem zamknięta w sobie bardziej. Inni też to źle odbierają bo ja nie mówię co ja chcę. Boję się mówić. Z domu mam wzór, że nie słuchano co ja mówię i czego ja potrzebuję.  Ja uważam się za osobę nieskuteczną.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Nie wyrabiam wyrzuciałam je

24 maj

0_0_0_330972998Długo nie pisałam bo dużo się dzieję. Zacznę jednak od czegoś ważnego dla mnie.  Z jednej strony ktoś by nazwał tchórzostwo itp ja to widzę inaczej ponieważ próbowałam to zrobić kiedy była i wychodziła z tego awantura często niebezpieczna.  Moja matka wyjechała na turnus  z pracy i ja wyrzuciłam klucz który był w zamku w mieszkaniu. Przez nie mogłam wchodzić do domu albo dzwonić musiałam ona mi też nie raz jak się darła zamykała drzwi. Wywaliłam też wiadra itp co ona trzymała. Ona się ze mną kłóciła o ten klucz i gada mi o nim. A ja czuję choć trochę wolności w swoim domu. Nie cierpię kiedy ona mi mówi to dom rodziców owszem oni go kupili ale teraz my dbamy itp.  Bardziej też sobie odpuszcza i korzystam z chwil kiedy jej nie ma.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Kontrola

28 kwi

indeksKontrola to jest coś u mnie zdecydowanie związanego z terroryzowaniem mnie we własnym domu. Moja matka nie raz wkłada mi klucz specjalnie w drzwi wejściowe do mieszkania muszę mówić o której wrócę i pukać do drzwi. Miałam też sytuację, że zamknęła drzwi i nie mogłam wejść. Innym sposobem jej ulubionym jest dzwonienie do mnie muszę mówić  gdzie jestem o której wrócę. Sama nawet jak wyjdzie też mi dzwoni do mnie i pyta się niewinnie co robię mnie.  Najlepszym pretekstem jest to, że nie mam nerki i musi ona o mnie dbać. Taką wymówką mnie uczono gadać wszystko. Kiedy się bałam za co się na mnie obrażono (ksiądz) mówiłam, że idę gdzieś niby z nim a mówiłam tak aby mieć święty spokój albo wyjść z domu na spacer samej inaczej bym miałam pytania po co sama nie musisz iść takie zabieranie wolności a dla mnie łapanie to było oddechu od tego domu.  Mogłam wyjść na dwór, zrobić zakupy np ( miałam sytuację, że babcia i mama nie wiedziały, że to ja dźwigałam je one by mi na to nie pozwoliły) choć same były wtedy chore.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Niby tak dawno a jednak nie dawno

28 mar

0_0_0_535327653Gdzie podziały się te słowa potrzebnie kontaktu itp Boli, że kiedy na to patrzę teraz zadaję sobie pytanie gdzie ja widziałam te inne rzeczy. Tak potrzebowałam uwagi dałeś mi ją. Tak mogłam pisać kiedy chciałam.  Ta moja uwaga była jednocześnie moją słabością bo jej nie miałam w domu to poczucie bezpieczeństwa to uczucie bycie dla kogoś tą ważną. Miłość jest ślepe i to dosłownie i w przenośni nie widziałam tego wcześniej. Ja umiem się wyzwolić ale co z tą drugą osobą?? Ona słucha tego co ja itp i nie wie ile te słowa są tak naprawdę wartę tyle co te do mnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przycięte skrzydła

24 mar

z19608820O,Kadr-z-filmu-Widze-widze-fot-materialy-prasoweU mnie tak było jako dziecko chciałam aby ktoś mnie wyrwała a przewaga w przemocy polegała u mnie, że babcia mnie straszyła, że prokuratorem i mogę trafić do domu dziecka bo mama chora. Wykorzystywano również posturę fizyczną aby mnie uderzyć a także mówiono, że jestem głupia itp Mówiono mi, że jestem niesamodzielna finansowo wykorzystano przemoc, że rodzina mojego ojca miała dom o gorszych warunkach. Na tą chwilą to pół psychiczna, że nie daję rady sobie mówienie raz, że jestem głupia a inna fizyczna raz nawet zamknięcie mnie w łazience.  I wmawianie mi od dziecka poczucia winy a ile ja dostałam w domu i czego to nie miałam a nie miałam. Inną rzeczą u mnie dość ważną było mi wmawianie przez sąsiadki, że to moja wina to ja mam być spokojna a to prowadzi do bezczynności którą mnie tyle lat uczono.  Myślę, że u mnie też to trudno było rozgraniczyć, że ona jest chora i zwalać u niej na to jej zachowania a to ja mam być tą złą stroną która biedaczkę męczy i się nie umie zachować. To jest dość cienka linia.  I one takie dobre ją uspakajały dopiero kiedy u mnie się coś zmieniło i ja wzięłam w swoje ręce to w swoje ręce to się zmieniło i zobaczono jej zachowanie.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przyjaźń damsko-męska

23 lut

138487688Osobiście nie wierzę w nią bo jej nie ma. Choć myślałam, że mam przyjaciela i w moim przypadku na ten moment skończyło się na nie odzywaniu. I jakie to uczucie na fb na np się widzi ta osoba coś udostępnia itp a do Ciebie nawet nie raczy jednego e-maila napisać. Przy czym kiedyś pisano do siebie codziennie nie zła różnica.  Choć bywały dni kiedy mniej jak np ktoś zajęty a teraz taka cisza. Kiedy o coś poprosiła i cisza. Nie zbyt miła sytuacja jak i wypominanie pomoc. Ciesze się, że mogę o tym tu napisać. A mam teraz sytuację, że przydało by mi się wsparcie a nawet mnie nie spytano co się stało po co ??

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przyjaciele na zawszę czy tylko chwilę

08 lut

2ef0776f1166ca1e79672fc1308e546b8Dziś nawiąże do wpisu o kredycie. Ta osoba mniej się do mnie odzywa od tamtej pory. Raz kiedy ja napisałam to mi odpisano. O nic mnie nie pyta itp.  I teraz ja się cofam pamięcią do różnych momentów jak to było co się działo?? Czy tak powinno być aby np nie napisać 2 słów do kogoś?? Czy ktoś nie ma czasu od ponad roku??  To zachowanie tej osoby nasunęło mi kilka pytań. Czuję, że z drugiej strony dobrze tak się stało bo inaczej zaczynam na to patrzeć. Ja mam problem z dbaniem o siebie.  Ta sytuacja dała czas na myślenie o tym. Sama teraz się znalazłam w nowej dla mnie sytuacji w życiu kilka wydarzeń stało się w moim życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza