Miesięczne archiwum: Sierpień 2017

Pożegnanie księdza

Czasami_odejscie_jednej_osoby__2017-04-25_20-02-47Tak stało się to osoba o której pisałam tego bloga zmienia parafię.  Znałam jego kilka lat i to jest kawał mojego życia. Czego żałuję mojego braku odwagi i kilku głupot które zrobiłam i przykrość tej osobie. Tego, że bałam się powiedzieć co jest w domu. Tych kilku nie wypowiedzianych słów. Jestem wdzięczna za to, że dzięki tej osobie chodzę do kościoła co się nie zmieni. Kilka lat temu zobaczenia we mnie czegoś dobrego i dzięki niej jestem też w tym miejscu w którym jestem teraz.  W domu słuchałam, że jestem głupia, nic nie warta a tu ktoś pojawił się i zobaczył coś innego. Dzięki tej osobie też odkryłam muzykę i moją wrażliwość.  Mówienie o Bóg tak, że ja osoba która nie chodziła wcale do kościoła to było dla niej to zrozumiałe i umiało ją to zachwycić i porwać. Nie żałuję ani minuty tego co słuchałam i choć sobie nie zdawałam sprawy z tego to była też to moja siła aby przetrwać te straszne rzeczy, które mnie spotykały.

Ty nie wdzięczna czekaj

eca26c39761286a3d30e32b6ff1857a5Dziś do mnie ktoś napisał. Osoba którą miałam za przyjaciela. Właśnie miałam. Napisała mi ta osoba, że jestem nie wdzięczna. Pomagała mi ona przy różnych sprawach prawnych.  Napisała mi, że szkoda bo nie pomyślałam o zwrocie kosztów. On wiedział, że mam nie ciekawą sytuację materialną. Wtedy myślałam, że to robi bo mi chce pomóc. Był dla mnie on au torytem. Kimś kto dodatkowo poszerzył moje horyzonty myślowe. Napisał tą wiadomość jak nie on.  Jakby obca osoba to pisała.  Nigdy celowo w żaden błąd go nie wprowadziłam. Kiedy czytam te wiadomości, które do mnie kiedyś pisał ja się zastanawiam gdzie ja popełniłam błąd? On był u mnie w domu nigdy nie ukrywałam przed nim mojej sytuacji.  O zwrot pożyczki poprosiłam dopiero jak coś się zaczęło źle dziać u mnie. Długo o nią nie prosiłam bo było mi głupio po tym co on mi tyle pomógł.  To, że ja nie mówiłam nie znaczy, że ich nie chciałam oddać. W moim domu matka wyniosła 13 tys zł.

 

Ojciec alkocholik

0_0_0_2133265390Nie widziałam go 3 lata. To co zobaczyłam nie życzę nikomu największemu wrogowi. .  Jak zobaczyłam ojca to była skóra i kości obdarty jak menele, których widuję.  Teraz kiedy na nich patrzę widzę obraz własnego rodzica. W momencie gdy zobaczyłam go pierwszy raz płakać mi się chciało.  Cieszyłam się, że mnie przytulił.  I te jego oczy patrzyły na mnie te które ja mam po nim.  To co robił  to w gardle mnie ściskało chodził i prosił obcych ludzi o papierosa.  Do tego żebrał pod sklepami bo nie ma renty ani złotówki. Prowadził mnie do sklepów abym sobie patrzyła co jest itp i kupiła bo kilka rzeczy  których zapomniałam i bym nie widział co robi ale to widziałam. Nie myję się.  Je stare rzeczy i trzyma to w pokoju. Kiedyś w tym pokoju ja spałam teraz to miejsce to ruina. Gdy tam byłam to babcia i on o takie głupoty się kłócili jak np kiedy on ma umyć łyżeczkę od kawy. Ja sobie muszę pomóc aby mogła komuś pomóc bardziej lecz jak to widzę to wiem, że nie chcę skończyć tak i zmarnować sobie życie.