RSS
 

Relacja przyjacielska z czarnym

01 kwi

Wiem, że ostatnio mało pisałam o nim czyli księdzu więc pora nadrobić zaległości. Ostatnio kiedy wracałam z pracy spotkałam go przypadkiem ja ze swoim refleksem nie poznałam go bo ludzi nie poznaje na ulicy sam mnie zaczepił. To mi dodało odwagi zadzwonić na numer którego nie mam nigdzie zapisanego ale jest w mojej pamięci rozmowa była ok i się cieszę, że przełamałam brak odwagi moje kiedy go spotykam i umiem normalnie rozmawiać. Potem widziałam go na niedzieli palmowej i jestem zadowolona, że teraz umiem chodzę do innych księży do komunii i nie ma problemu nawet jak on mi ją daje. Teraz też widzę ile szans mi przeszło koło nos fajnych. Szczerze dużo musiało minąć czasu ponad rok bym mogła napisać to teraz piszę i jestem też mądrzejsza o wiele nowych doświadczeń i silniejsza przez to co złego mnie spotkało w życiu przez ten czas. Do normalnej relacji brakuje jeszcze ale kiedyś czytałam, że ludzie którzy się kochali są sobie obcy na początku jak i na końcu a, że to było uczucie bardziej z jednej strony więc  sobie i wam życzę by ta relacja była lepsza taka jaka powinna być od początku.

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Miłość do księdza

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz