RSS
 

Papierkowa a prawdziwa dysleksja

17 sty

Pierwsze co przychodzi nam do głowy to uczeń leń albo uczniowie mający kartkę na to aby mieć. Pamiętam i ja takie przypadki :) Denerwuje mnie jedno, że przez grupę taki osób ludzie tacy jak ja są tak a nie inaczej postrzegani.  Wykryto u mnie ją kiedy miałam 7  lat chodziłam na ćwiczenia a potem do przychodni. Teraz jako dorosła osoba też mam z tym problemy z tego się nie wyrasta od tak Np u mnie mylę prawą stronę z lewą. Do dziś piszę jak kura pazurem :) ale ćwiczono ze mną w domu od dziecka. Fakt, że manualnie super zdolna nie jestem a jak piszę w zeszycie nikt od mnie go nie pożycza a jak piszę to nie raz widać litery na drugiej stornie „małpi chwyt ” a puzzle jak dziecko ble. Dość późno też nauczyłam się sznurowania butów moja męka oraz rower ale dałam radę dzięki ćwiczeniom.  Wiele wyćwiczyłam ale też są rzeczy z którymi mam problem np jak pisze pracę mówię sobie na głos litery bo nie raz źle napisze wyraz i to nie jest bark mojej uwagi czy skup się a się skupiam i co nici z tego bo to tak nie funkcjonuje. dysleksja

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

OPTA stowarzyszenie – Pomyśl o sobie

17 sty

logoDziś chciałabym napisać o tym stowarzyszeniu i mojej pierwszej wizycie tam. Poszłam tam jako osoba doświadczająca przemocy domowej. Najtrudniejszy był stres przed wejściem boję nowych miejsc ludzi. I widać go było kiedy rozmawiałam. Miałam opowiedzieć komuś nowemu o mojej sytuacji to co mnie przekonało i aby się przełamać to nadzieja na pomoc, że może być inaczej zawszę w to wierzyłam wiecie z każdym Nowym Rokiem a czułam jak bym stała w miejscu.  Wracają do stowarzyszenia nie ma to jak biurokracja i formularz podstawowy numer tel podajmy jak chcemy też e-mail imię itp Mają się do mnie odezwać co mnie martwi to ciągle to wypytywanie czy ja się nadaję do grupy bo staram się dołączyć do grupy wsparcia ale też indywidualne spotkania.  Nie lubię pytań męczą mnie ale też nie lubię mówić o tym wszystkim co się dzieję czuję wstyd i czasem poczucie winy. A pytania drążenie tak wiem ma to pomóc ale też się boję grupy nigdy się tam dobrze nie czułam. Boje się też jak będą opowiadać a np mojej problemy to będą pikuś przy tym co inni powiedzą.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Próba samobójcza pierwsza

29 gru

nie chcę żyć Moja pierwsza w  życiu prób to nie były tylko te leki. Miałam wtedy 10 lat. Co musi się dziać w głowie takiego dziecka, że ja chciałam się zabić i od dziecka o tym myślałam?? W moim domu była wtedy mega awantura jak zawszę a przy tym co dziwne miałam drugą średnią w klasie taki paradoks.  Stanęłam wtedy na biurku znajdowało się ono koło mojego okna w pokoju i wystarczyło stanąć na nie aby skoczyć. Pamiętam jak mnie ściągano siłą z jego abym nie skoczyła. To był krzyk o pomoc nich ktoś zobaczy tu coś nie tak. Dziękuję Bogu, że nie jestem teraz kaleką. Kiedy to piszę to widzę jednak, że już wtedy było nie tak. Coś się działo. Miałam depresje dziecięcą.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Głupie błędy

29 gru

0_0_0_9411927980_0_0_941192798

Tu mogę napisać o sobie specjalistka od pakowania się w kłopoty :) Z tej strony mogę napisać, że nauczyłam się na nich. Dbam bardziej o to by mnie nie wykorzystywano itp co było bardzo łatwe muszę to przyznać. Druga kwestia mniej się boje umiem pójść np do kogoś by mamę uspokoić jej powiedzieć, że jak mnie uderzy nie jest bezkarna druga rzecz ważna nie wolno mnie straszyć.  Czy bym zmieniła kilka wyborów o tak  od dziecka bym prosiła o pomoc druga kwestia nie wymyślanie głupot samotnej osoby, która tak chciała zwrócić uwagę na siebie. Inne kwestie uczciwość nie robić nikomu nadzieje jeśli kogoś nie kocham ale tu ważna była moja wygoda bo chciałam aby ktoś był. Poznanie mojego tego czemu tak a nie inaczej robię mojego mechanizmu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Błędne słowa

27 gru

czasem_zadne_czyny__2015-10-14_21-31-43Tu się przyznaje bez bicia głupie słowa zniszczyły np jak ktoś mnie lubił itp  Czy moje lepsze czyny coś naprawiły nie. Tu chodziło bardziej o kwestię zaufania w tym jestem ekspertem, że łatwo je zawiodłam niestety. Rozumiem to. Teraz wiem, że trzeba inaczej postępować :) I nie niszczyć tego co mam dobrego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Pranie mózgu mechanizm przemocy

19 gru

mozg_550_jup

 

Napisze co mnie robiono i jak to się objawiało. Pierwsza rzecz dotyczy mnie na 100% wtórne zranienie i wspaniałe aktywne sąsiadki stające po stronie mojej mamy nie słuchanie mnie jej cudowne uspakajanie . Monopolizacja uwagi to ja 100 % patrzę czy kochana mamusia się nie złości jaki ona ma humor, schodzę jej z drogi jak zły nie prowokowanie.  Izolacja- to ja w szkole mało koleżanek np gadanie do siebie czas gimnazjum albo kłamanie i nie mówienie prawdy udawanie, że jest ok mnie nic nie jest.  Poniżanie i degradacja ile razy ja to życiu usłyszałam od mojej matki, że jestem głupia, nienawidzi mnie, robienie nie fajnych sytuacji kiedy wychodzimy gdzieś razem. Przypominanie mi czegoś czego nie pamiętam, albo babcia by tego nie pochwalała.  - od dziecka bicie, grożenie mi, że wyrzucą mnie z domu oddadzą drugiej babci, do domu dziecka, do taty do Niemiec. Poznawczej i motywacyjnej-  ja nie podejmowałam żadnych działań uważałam uwaga, że to normalne, do tego ta super pomoc i strach czy robię dobrze a naprawdę chciałam aby mi ktoś pomógł a mogłam ja to tylko zrobić sama.  Syndrom wyuczonej bezradności-  czułam, że co ja robię to i tak jest źle i nic się nie zmienia a co gorszę znosiłam to wszystko grzecznie a do tego uwaga wydawało mi się to normalne choć może czasem miałam tą świadomość, że tak być nie powinno.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Kobieca logika tęsknota

19 gru

indeksKiedy zobaczyłam ten obrazek to jak by o mnie o moich ostatnich 3 latach.  Nie raz było kilka, że do mnie nie pisano i chciała aby napisano jak głupia nie raz sprawdzałam czy jest ta jedna wiadomość chciała siebie chyba samą oszukać, że to nie dlatego bo mi brak tego.  Nie raz mi się wydawało o jaka dumna nie napiszę a tego kogoś to średnio obchodziło czy ja piszę czy nie.  Pamięta też sytuacje z księdzem to ja chciała by ktoś do mnie wtedy podszedł.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

On mnie nie słucha

30 lis

Nie_nalezy_osadzac_ludzi_pochopnie_2016-03-14_19-32-44Dziś się wydarzyło coś co też dało mi chwilę cofnięcia się  do przeszłości. Napisałam komuś o czymś odebrano to jako atak mój na tą osobę.  Nie jestem osobą, która umie się bronić czy pisać o uczuciach. Zdenerwowało mnie to.  Chciałam tylko trochę szczerości i na czym stoję. Wróciła mi też ta chwila gdy ksiądz mnie nie wysłuchał. Może bym wtedy powiedziała o tym biciu w domu, awanturach itp Ale on choć był szczery do mnie. Mogła inaczej sobie życie. Nie czekać na niemożliwe. To też osoba, która zobaczyła u mnie coś dobrego i dzięki której właściwie założyłam tego bloga. Dzięki niej wiem teraz że muszę mówić aby mnie usłyszano. Nie bać się bo to nie prowadzi do niczego dobrego dla mnie.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

O Boże ja kłamie

21 lis

W domu mam taką sytuację, żeby mieć spokój mówię, że idę gdzie indziej do innej osoby np wymyślonej by nie mieć spokój.  Moja mama potrafi mi robić awanturę o to jak idę do kogoś kogo ona nie lubi a ta osoba mi pomaga. Muszę mówić nieprawdę.  Źle się z tym czuję i to bardzo :( nie lubię robić takich rzeczy. A z drugiej strony ja bym tu zdała sobie pytanie i osobom, które tak łatwo osądzają. Czy jeśli to kłamstwo daję mi chwilę spokoju w domu nikt mnie nie biję czy to jest mniejsze zło? Lepiej by było by ich zdanie abym słucha krzyków po ty tam chodzisz masz nie chodzić zabraniania lecenia do mnie z rękami bicia? U mnie w domu to ma dwie strony. Jak mówię nie prawdę mam spokój nie czepianie się mnie o byle co a ja nic złego nie robię jak ja z własnego domu nie mogę wyjść. Kiedy przychodzę tu to jak bym szła na pole walki mam stres taki ludzie którzy byli na wojnie. Kiedy idę muszę się na chwilę zatrzymać przed mieszkaniem własnym :(  A co lepsze ja jak gdzieś idę to nic złego nie robię ale to już nikomu nie pasuje.  Wysyłam np CV bo mój komp się wiesz i muszę kupić nowy?? I z czego ja się muszę tłumaczyć?? Ktoś by mi powiedział kawiarenki ale ja pieniędzy nie ma na nią. Jak ktoś mi chcę dać proszę bardzo lecz nikomu nic nie daję. pinokio

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Wstydzę się mam bliznę

04 lis

Nie_wstydz_sie_blizny_Ona_mowi_ze_2016-10-18_17-21-17

U siebie mogę pisać o dwóch rodzajach tych blizn. Jedną, którą mam na boku po usunięciu nerki przez lata tak lata się wstydziłam włożyć kostium czy bluzkę ciut krótszą. Nie lubiłam jak ktoś dotykał jej. Nie cierpiałam bo też widziałam, że ona jest widoczna przez lekarzy jak mnie lepiej szyto to nie było by aż tak tego widać.Drugi rodzaj to psychiczne blizny po biciu.  W nerkę, plecy. Choć mniej widoczne niż na to boku lecz tak samo bolesne bo miało mnie to skrzywdzić w inny sposób, który się częściowo udało a częściowo nie bo siłę tą do walki z tym teraz.  Obie blizny bolą i zajmują czas kiedy się godzę z nimi. A miało być tak idealnie pięknie.  Czyż mi tego całe życie nie mówiono?? Idealny itp bez ojca ale o tak idealny perfekcyjny.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza