RSS
 

Nie wyrabiam wyrzuciałam je

24 maj

0_0_0_330972998Długo nie pisałam bo dużo się dzieję. Zacznę jednak od czegoś ważnego dla mnie.  Z jednej strony ktoś by nazwał tchórzostwo itp ja to widzę inaczej ponieważ próbowałam to zrobić kiedy była i wychodziła z tego awantura często niebezpieczna.  Moja matka wyjechała na turnus  z pracy i ja wyrzuciłam klucz który był w zamku w mieszkaniu. Przez nie mogłam wchodzić do domu albo dzwonić musiałam ona mi też nie raz jak się darła zamykała drzwi. Wywaliłam też wiadra itp co ona trzymała. Ona się ze mną kłóciła o ten klucz i gada mi o nim. A ja czuję choć trochę wolności w swoim domu. Nie cierpię kiedy ona mi mówi to dom rodziców owszem oni go kupili ale teraz my dbamy itp.  Bardziej też sobie odpuszcza i korzystam z chwil kiedy jej nie ma.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Kontrola

28 kwi

indeksKontrola to jest coś u mnie zdecydowanie związanego z terroryzowaniem mnie we własnym domu. Moja matka nie raz wkłada mi klucz specjalnie w drzwi wejściowe do mieszkania muszę mówić o której wrócę i pukać do drzwi. Miałam też sytuację, że zamknęła drzwi i nie mogłam wejść. Innym sposobem jej ulubionym jest dzwonienie do mnie muszę mówić  gdzie jestem o której wrócę. Sama nawet jak wyjdzie też mi dzwoni do mnie i pyta się niewinnie co robię mnie.  Najlepszym pretekstem jest to, że nie mam nerki i musi ona o mnie dbać. Taką wymówką mnie uczono gadać wszystko. Kiedy się bałam za co się na mnie obrażono (ksiądz) mówiłam, że idę gdzieś niby z nim a mówiłam tak aby mieć święty spokój albo wyjść z domu na spacer samej inaczej bym miałam pytania po co sama nie musisz iść takie zabieranie wolności a dla mnie łapanie to było oddechu od tego domu.  Mogłam wyjść na dwór, zrobić zakupy np ( miałam sytuację, że babcia i mama nie wiedziały, że to ja dźwigałam je one by mi na to nie pozwoliły) choć same były wtedy chore.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Kolejna Awantura o byle co

20 kwi

awantura

Pod tym zdjęciem to mogę się podpisać tylko rolę u mnie w domu były inne babcia i mama.Odnośnie jej zrobiła kolejny cyrk dobrze, że przed świętami a nie w nie.W sklepie rzuciła mi koszykiem.Musiałam stanąć w  drzwiach w swoim mieszkaniu i sąsiadka inna ja słyszała a ja zadzwoniłam do drugiej. Kiedyś tak nie robiłam a żałuje tego bardzo. Ona mnie uderzyła ale ja jej nie ręce jej cofnęła. Czuje, że robię ten postęp. Nie krzyczałam tez z nią. Zmieniają się moje reakcje. Ja miałam cichy głosy zawszę kiedy to się działo.

Przez takie akcje jest we mnie ta inna osoba diablica ja tak to odbiera.  Za to kiedy byłam w kościele w Wielką Sobotę to przypomniała mi się ta osoba co chodziła modliła się tam i ja się pomodliłam ile miała tej naiwności w sobie, którą mi zabrano i pojawiła się przez to ta złość. A jednak wiem ile to miejsce dla mnie to znaczy pomogło mi się ukształtować zobaczyć dobro.

Miałam też wieści o ojcu co mi w święta nie pomogło moja babcia chcę mu założyć niebieską kartą chodzi na meliny itp

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Niby tak dawno a jednak nie dawno

28 mar

0_0_0_535327653Gdzie podziały się te słowa potrzebnie kontaktu itp Boli, że kiedy na to patrzę teraz zadaję sobie pytanie gdzie ja widziałam te inne rzeczy. Tak potrzebowałam uwagi dałeś mi ją. Tak mogłam pisać kiedy chciałam.  Ta moja uwaga była jednocześnie moją słabością bo jej nie miałam w domu to poczucie bezpieczeństwa to uczucie bycie dla kogoś tą ważną. Miłość jest ślepe i to dosłownie i w przenośni nie widziałam tego wcześniej. Ja umiem się wyzwolić ale co z tą drugą osobą?? Ona słucha tego co ja itp i nie wie ile te słowa są tak naprawdę wartę tyle co te do mnie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przycięte skrzydła

24 mar

z19608820O,Kadr-z-filmu-Widze-widze-fot-materialy-prasoweU mnie tak było jako dziecko chciałam aby ktoś mnie wyrwała a przewaga w przemocy polegała u mnie, że babcia mnie straszyła, że prokuratorem i mogę trafić do domu dziecka bo mama chora. Wykorzystywano również posturę fizyczną aby mnie uderzyć a także mówiono, że jestem głupia itp Mówiono mi, że jestem niesamodzielna finansowo wykorzystano przemoc, że rodzina mojego ojca miała dom o gorszych warunkach. Na tą chwilą to pół psychiczna, że nie daję rady sobie mówienie raz, że jestem głupia a inna fizyczna raz nawet zamknięcie mnie w łazience.  I wmawianie mi od dziecka poczucia winy a ile ja dostałam w domu i czego to nie miałam a nie miałam. Inną rzeczą u mnie dość ważną było mi wmawianie przez sąsiadki, że to moja wina to ja mam być spokojna a to prowadzi do bezczynności którą mnie tyle lat uczono.  Myślę, że u mnie też to trudno było rozgraniczyć, że ona jest chora i zwalać u niej na to jej zachowania a to ja mam być tą złą stroną która biedaczkę męczy i się nie umie zachować. To jest dość cienka linia.  I one takie dobre ją uspakajały dopiero kiedy u mnie się coś zmieniło i ja wzięłam w swoje ręce to w swoje ręce to się zmieniło i zobaczono jej zachowanie.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przyjaźń damsko-męska

23 lut

138487688Osobiście nie wierzę w nią bo jej nie ma. Choć myślałam, że mam przyjaciela i w moim przypadku na ten moment skończyło się na nie odzywaniu. I jakie to uczucie na fb na np się widzi ta osoba coś udostępnia itp a do Ciebie nawet nie raczy jednego e-maila napisać. Przy czym kiedyś pisano do siebie codziennie nie zła różnica.  Choć bywały dni kiedy mniej jak np ktoś zajęty a teraz taka cisza. Kiedy o coś poprosiła i cisza. Nie zbyt miła sytuacja jak i wypominanie pomoc. Ciesze się, że mogę o tym tu napisać. A mam teraz sytuację, że przydało by mi się wsparcie a nawet mnie nie spytano co się stało po co ??

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przyjaciele na zawszę czy tylko chwilę

08 lut

2ef0776f1166ca1e79672fc1308e546b8Dziś nawiąże do wpisu o kredycie. Ta osoba mniej się do mnie odzywa od tamtej pory. Raz kiedy ja napisałam to mi odpisano. O nic mnie nie pyta itp.  I teraz ja się cofam pamięcią do różnych momentów jak to było co się działo?? Czy tak powinno być aby np nie napisać 2 słów do kogoś?? Czy ktoś nie ma czasu od ponad roku??  To zachowanie tej osoby nasunęło mi kilka pytań. Czuję, że z drugiej strony dobrze tak się stało bo inaczej zaczynam na to patrzeć. Ja mam problem z dbaniem o siebie.  Ta sytuacja dała czas na myślenie o tym. Sama teraz się znalazłam w nowej dla mnie sytuacji w życiu kilka wydarzeń stało się w moim życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Papierkowa a prawdziwa dysleksja

17 sty

Pierwsze co przychodzi nam do głowy to uczeń leń albo uczniowie mający kartkę na to aby mieć. Pamiętam i ja takie przypadki :) Denerwuje mnie jedno, że przez grupę taki osób ludzie tacy jak ja są tak a nie inaczej postrzegani.  Wykryto u mnie ją kiedy miałam 7  lat chodziłam na ćwiczenia a potem do przychodni. Teraz jako dorosła osoba też mam z tym problemy z tego się nie wyrasta od tak Np u mnie mylę prawą stronę z lewą. Do dziś piszę jak kura pazurem :) ale ćwiczono ze mną w domu od dziecka. Fakt, że manualnie super zdolna nie jestem a jak piszę w zeszycie nikt od mnie go nie pożycza a jak piszę to nie raz widać litery na drugiej stornie „małpi chwyt ” a puzzle jak dziecko ble. Dość późno też nauczyłam się sznurowania butów moja męka oraz rower ale dałam radę dzięki ćwiczeniom.  Wiele wyćwiczyłam ale też są rzeczy z którymi mam problem np jak pisze pracę mówię sobie na głos litery bo nie raz źle napisze wyraz i to nie jest bark mojej uwagi czy skup się a się skupiam i co nici z tego bo to tak nie funkcjonuje. dysleksja

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przemoc domowa

19 gru

mozg_550_jup

 

Napisze co mnie robiono i jak to się objawiało. Pierwsza rzecz dotyczy mnie na 100% wtórne zranienie i wspaniałe aktywne sąsiadki stające po stronie mojej mamy nie słuchanie mnie jej cudowne uspakajanie . Monopolizacja uwagi to ja 100 % patrzę czy kochana mamusia się nie złości jaki ona ma humor, schodzę jej z drogi jak zły nie prowokowanie.  Izolacja- to ja w szkole mało koleżanek np gadanie do siebie czas gimnazjum albo kłamanie i nie mówienie prawdy udawanie, że jest ok mnie nic nie jest.  Poniżanie i degradacja ile razy ja to życiu usłyszałam od mojej matki, że jestem głupia, nienawidzi mnie, robienie nie fajnych sytuacji kiedy wychodzimy gdzieś razem. Przypominanie mi czegoś czego nie pamiętam, albo babcia by tego nie pochwalała.  - od dziecka bicie, grożenie mi, że wyrzucą mnie z domu oddadzą drugiej babci, do domu dziecka, do taty do Niemiec. Poznawczej i motywacyjnej-  ja nie podejmowałam żadnych działań uważałam uwaga, że to normalne, do tego ta super pomoc i strach czy robię dobrze a naprawdę chciałam aby mi ktoś pomógł a mogłam ja to tylko zrobić sama.  Syndrom wyuczonej bezradności-  czułam, że co ja robię to i tak jest źle i nic się nie zmienia a co gorszę znosiłam to wszystko grzecznie a do tego uwaga wydawało mi się to normalne choć może czasem miałam tą świadomość, że tak być nie powinno.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Kobieca logika tęsknota

19 gru

indeksKiedy zobaczyłam ten obrazek to jak by o mnie o moich ostatnich 3 latach.  Nie raz było kilka, że do mnie nie pisano i chciała aby napisano jak głupia nie raz sprawdzałam czy jest ta jedna wiadomość chciała siebie chyba samą oszukać, że to nie dlatego bo mi brak tego.  Nie raz mi się wydawało o jaka dumna nie napiszę a tego kogoś to średnio obchodziło czy ja piszę czy nie.  Pamięta też sytuacje z księdzem to ja chciała by ktoś do mnie wtedy podszedł.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Miłość do księdza