RSS
 

Zwolnij dziewczyno w gorącej wodzie kompana

09 mar

0_0_0_375998903Ostatnie tygodnie dały mi dużo do wiwatu prócz stażu w sumie dla mnie i rodziny prawie 4 tygodnie wyłączone z życia choroba czy to moja czy w domu.  Dało mi to trochę czasu na myślenie i wracanie po niej nie jest łatwe. Ja jestem w gorącej wodzie kompana i chcę tysiąc rzeczy robić na raz. Jednak muszę zwolnić robię mniej a dobrze i dzień dwa, czy tydzień nie nadrobię wszystkiego. Zaczęłam od stażu bo niedługo 10 i wypłaty. Napisano mi, że nikt by się nie domyślił o mojej chorobie profil na fb szczęśliwy.  Myślę, że z jednej strony chwytam każdą chwilę a z drugiej tak nie umiem się żalić. Po co każdy ma widzieć jak czasem mi trudno.

Inna sprawa na chorobie moja mamusia i słuchanie jej złośliwości prowadzenie do awantury i to jak ja się muszę kontrolować na każdym kroku teraz dziękuję Bogu, że ja mogę wychodzić najgorsze było jak ja i  ona w domu. Nikomu nie życzę czegoś takie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przyjaźń damsko-męska

23 lut

138487688Osobiście nie wierzę w nią bo jej nie ma. Choć myślałam, że mam przyjaciela i w moim przypadku na ten moment skończyło się na nie odzywaniu. I jakie to uczucie na fb na np się widzi ta osoba coś udostępnia itp a do Ciebie nawet nie raczy jednego e-maila napisać. Przy czym kiedyś pisano do siebie codziennie nie zła różnica.  Choć bywały dni kiedy mniej jak np ktoś zajęty a teraz taka cisza. Kiedy o coś poprosiła i cisza. Nie zbyt miła sytuacja jak i wypominanie pomoc. Ciesze się, że mogę o tym tu napisać. A mam teraz sytuację, że przydało by mi się wsparcie a nawet mnie nie spytano co się stało po co ??

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Masz staż

18 lut

organizacja-stażu-z-urzędu-pracyWiem, że komuś może wydawać się nic lecz dla kogoś to może być wszystko. Osoba taka jak ja idzie na rozmowę i mi włącza mi się ktoś kto analizuje siedź prosto, podaj rękę mocno. Myślę dużo wtedy. Boję wpadki. Mogę też napisać, że się stresuję i jak bym połknęła kij. Moją zaletą jest to, że słuchać umiem bardzo to co do mnie mówią. Ostatnio jednak usłyszałam, że boją się jak wypadnę na żywo no cóż tak mam z tym problemy.  Dlatego kiedy usłyszałam w innym miejscu masz staż dla mnie to było super :) wiem to żadna umowa o pracę itp  lecz mnie cieszą takie drobne rzeczy szczególnie jak mam z czymś problem. To jest jak by człowiek uczył się na nowo kontaktów z ludźmi z tym urazem, którego nie widać a jest.  Ostatnio też rozmawiałam o tym z psychologiem i u mnie też ważna podstawa inna niż u innych czyli nie chodził do żłobka, przedszkola, 1-3 klasa a wtedy się kształtują te relacje ja byłam wtedy z dorosłymi lub w szpitalu.  Za mi powiedziano, że ja wiem czego bym chciała a to podobno w tych czasach rzadkość słychać to w moim głosie. Ja taka jestem wiem dobrze czego chcę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Piękna? Ładna ? A może szara myszka

17 lut

3588cd5f77a07e26d3ec

Jako osoba bita napiszę otwarcie nie czułam się dobrze we własnym ciele.  Dziewczyna, która przyciąga wzrok ale nie czuję dobrze w ciele, które ma.  Młoda kobieta która nie dba o siebie. Nie widzi własnych zalet w ciele własny. Nie jestem jakąś wariatką dla której ono jest najważniejsze. Lecz kiedy ciało dostaje ciosy to psychika też i zmniejszyła się wartość jego w mojej głowie.  Nie żyjesz z nim w zgodzie.  Myślę, że nie będę przesadzać jeśli napiszę, to faceci mają swój udział w tym jak my patrzymy na siebie tu miałam szczęście nie trafiłam na dupków.    Każda z nas pamięta taki moment jak patrzymy inaczej na siebie ja taki miała kiedyś ktoś na mnie tak spojrzał. Czasami trzeba tego kiedy ktoś właśnie tak spojrzy. Myślę też, że zaczęłam cenić to co mam. Nie jestem osobą dla której jest najważniejszy wygląd nie siedzę godzinę przed lustrem :) ale cenię teraz te dobre rzeczy w nim jakie. Mniej się boję szaleć jak np czerwona szminka ile razy ja się bałam nią malować. Obcas brrr. Odważyłam się nawet na sukienki w zeszyłam roku :) i czerwona szminkę :) .

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przyjaciele na zawszę czy tylko chwilę

08 lut

2ef0776f1166ca1e79672fc1308e546b8Dziś nawiąże do wpisu o kredycie. Ta osoba mniej się do mnie odzywa od tamtej pory. Raz kiedy ja napisałam to mi odpisano. O nic mnie nie pyta itp.  I teraz ja się cofam pamięcią do różnych momentów jak to było co się działo?? Czy tak powinno być aby np nie napisać 2 słów do kogoś?? Czy ktoś nie ma czasu od ponad roku??  To zachowanie tej osoby nasunęło mi kilka pytań. Czuję, że z drugiej strony dobrze tak się stało bo inaczej zaczynam na to patrzeć. Ja mam problem z dbaniem o siebie.  Ta sytuacja dała czas na myślenie o tym. Sama teraz się znalazłam w nowej dla mnie sytuacji w życiu kilka wydarzeń stało się w moim życiu.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Kredyt gotówkowy

30 sty

0_0_0_1686287033Nie widziałam czy opiszę tą sytuację tutaj na blogu długo nad tym myślałam lecz uznałam, że to zrobię.  Ktoś mi pomagał w sprawach prawnych myślałam, że coś należy do mojej rodziny i podpisałam korzystną umowę 30 % od tego co uda się uzyskać i ja wtedy czułam, że ta osoba jest przyjacielem . Pożyczyłam pewną kwotę pieniędzy teraz coś mi naglę stało zepsuło itp i się spytałam o te pieniądze a przez dłuższy czas dopiero teraz. I napisano mi wszystko co i za ile robiono a można było powiedzieć zapłać za to itp Poczułam bardziej przykrość i rozczarowanie bo nie spodziewałam się takie zachowania po tej osobie.  Zabolało mnie to. Poza tym miałam noc nawet nie przespaną bo napisano o świadomym wprowadzeniu w błąd a ja próbowałam wszystko przypomnieć bo mam zaniki pamięci.  Nie powiedziałam tak to było moje i się okazało, że nie jest.  Tamtą sytuację przypomniałam sobie z trudem ale to mnie mama osoba niepełnosprawna wtedy coś sobie przypomniała nie ja.  Najbardziej uderzyły mnie słowa to zabolało jak nic.    Kiedyś napisałam o zaufaniu bo miałam sytuację, że czekałam 5 lat na oddanie 500 zł.  Nie robiłam nic bo ta osoba mi mówiła o chorobie itp i ja jako osoba chora to rozumiem oddano mi i po sprawie. Tu napisałam bardziej, że nie chcę aby mnie rozczarowano i abym może nie musiała czekać takie czasu.  . Ja tylko poprosiłam o zwrot bo sama się znalazłam w sytuacji kiedy ja potrzebuje.   Poczułam jak bym dostała obuchem w głowę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Papierkowa a prawdziwa dysleksja

17 sty

Pierwsze co przychodzi nam do głowy to uczeń leń albo uczniowie mający kartkę na to aby mieć. Pamiętam i ja takie przypadki :) Denerwuje mnie jedno, że przez grupę taki osób ludzie tacy jak ja są tak a nie inaczej postrzegani.  Wykryto u mnie ją kiedy miałam 7  lat chodziłam na ćwiczenia a potem do przychodni. Teraz jako dorosła osoba też mam z tym problemy z tego się nie wyrasta od tak Np u mnie mylę prawą stronę z lewą. Do dziś piszę jak kura pazurem :) ale ćwiczono ze mną w domu od dziecka. Fakt, że manualnie super zdolna nie jestem a jak piszę w zeszycie nikt od mnie go nie pożycza a jak piszę to nie raz widać litery na drugiej stornie „małpi chwyt ” a puzzle jak dziecko ble. Dość późno też nauczyłam się sznurowania butów moja męka oraz rower ale dałam radę dzięki ćwiczeniom.  Wiele wyćwiczyłam ale też są rzeczy z którymi mam problem np jak pisze pracę mówię sobie na głos litery bo nie raz źle napisze wyraz i to nie jest bark mojej uwagi czy skup się a się skupiam i co nici z tego bo to tak nie funkcjonuje. dysleksja

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Przemoc domowa

19 gru

mozg_550_jup

 

Napisze co mnie robiono i jak to się objawiało. Pierwsza rzecz dotyczy mnie na 100% wtórne zranienie i wspaniałe aktywne sąsiadki stające po stronie mojej mamy nie słuchanie mnie jej cudowne uspakajanie . Monopolizacja uwagi to ja 100 % patrzę czy kochana mamusia się nie złości jaki ona ma humor, schodzę jej z drogi jak zły nie prowokowanie.  Izolacja- to ja w szkole mało koleżanek np gadanie do siebie czas gimnazjum albo kłamanie i nie mówienie prawdy udawanie, że jest ok mnie nic nie jest.  Poniżanie i degradacja ile razy ja to życiu usłyszałam od mojej matki, że jestem głupia, nienawidzi mnie, robienie nie fajnych sytuacji kiedy wychodzimy gdzieś razem. Przypominanie mi czegoś czego nie pamiętam, albo babcia by tego nie pochwalała.  - od dziecka bicie, grożenie mi, że wyrzucą mnie z domu oddadzą drugiej babci, do domu dziecka, do taty do Niemiec. Poznawczej i motywacyjnej-  ja nie podejmowałam żadnych działań uważałam uwaga, że to normalne, do tego ta super pomoc i strach czy robię dobrze a naprawdę chciałam aby mi ktoś pomógł a mogłam ja to tylko zrobić sama.  Syndrom wyuczonej bezradności-  czułam, że co ja robię to i tak jest źle i nic się nie zmienia a co gorszę znosiłam to wszystko grzecznie a do tego uwaga wydawało mi się to normalne choć może czasem miałam tą świadomość, że tak być nie powinno.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Kobieca logika tęsknota

19 gru

indeksKiedy zobaczyłam ten obrazek to jak by o mnie o moich ostatnich 3 latach.  Nie raz było kilka, że do mnie nie pisano i chciała aby napisano jak głupia nie raz sprawdzałam czy jest ta jedna wiadomość chciała siebie chyba samą oszukać, że to nie dlatego bo mi brak tego.  Nie raz mi się wydawało o jaka dumna nie napiszę a tego kogoś to średnio obchodziło czy ja piszę czy nie.  Pamięta też sytuacje z księdzem to ja chciała by ktoś do mnie wtedy podszedł.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

On mnie nie słucha

30 lis

Nie_nalezy_osadzac_ludzi_pochopnie_2016-03-14_19-32-44Dziś się wydarzyło coś co też dało mi chwilę cofnięcia się  do przeszłości. Napisałam komuś o czymś odebrano to jako atak mój na tą osobę.  Nie jestem osobą, która umie się bronić czy pisać o uczuciach. Zdenerwowało mnie to.  Chciałam tylko trochę szczerości i na czym stoję. Wróciła mi też ta chwila gdy ksiądz mnie nie wysłuchał. Może bym wtedy powiedziała o tym biciu w domu, awanturach itp Ale on choć był szczery do mnie. Mogła inaczej sobie życie. Nie czekać na niemożliwe. To też osoba, która zobaczyła u mnie coś dobrego i dzięki której właściwie założyłam tego bloga. Dzięki niej wiem teraz że muszę mówić aby mnie usłyszano. Nie bać się bo to nie prowadzi do niczego dobrego dla mnie.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Miłość do księdza