RSS
 

Przemoc domowa dziecko straszone

24 wrz

chlopiec650fByłam ostatnio u psychologa i powiedziano mi coś czego od dawna do siebie nie dopuszczałam. Straszono mnie od dziecka jak byłam niegrzeczna to mówiono, że oddadzą mnie do drugiej babci a ona miała drewniany dom i na zewnątrz WC. Ja miałam 1 nerkę i mówiono mi jak długo tak wytrzymam. To była przemoc psychiczna. Teraz to wiem ja się bałam naprawdę, że tak zrobią i przy każdej kłótni tak do mnie mówiono. Jako dziecko dlatego byłam taka wyciszona spokojna nie było po mnie widać tego co przechodziłam a piszę o tym bo jak widać dziecko i nastolatka umieją łatwo ukryć. Ja w gimnazjum trochę zaniedbana ale spokojna dziewczynka z ok ocenami dobrymi z tego co lubiłam naprawdę. Kto by widział, że ja widziałam wtedy jak babcia i matka latają za sobą z wodę zimną i miotłą. Do dziś mam problem jak widzę nowe osoby nie wiem krępuje mnie to itp nie znam tej normalnej reakcji chce najchętniej uciec. Ktoś mi ostatnio zwrócił uwagę, że przyjmuje postawę zamkniętą. A dokładnie chowam dłonie pod kolana odsuwam się jak ktoś mnie dotyk nie lubię jak ktoś nad mną stoi. Pamiętam ten moment kiedy zauważyłam, że coś nie tak. To było w kościele jak mnie po głowie pogłaskano wtedy zobaczyłam inny dotyk sami wiecie kogo potem pamiętam jak się wchodził i stanął przywitał się ja czułam lęk lecz nie do tej osoby.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Ona mnie bije, przemoc domowa

20 wrz

przemoc-domowa-4

Dziś chcę zwrócić uwagę na kilka aspektów tego co sama przeszłam. W domu nie mogę spokojnie spać boję się, że stanie mi się krzywda. Kiedy miałam dobry humor był on mi od razu gaszony. Dni, które miałam słabsze od razu je wykorzystywano aby mi wbić szpilę. Uczucie bezsilności   Jestem zastraszana przez nią zastraszana.  Dzięki jednej osobie, która pojawiła się moim życiu rozumie to lepiej i to ona mi zwróciła uwagę. Najgłupsze były sąsiadki bo ona czuła się bezkarna. Z nią gadały o niczym zamiast wezwać policji pamiętajcie ta reakcja jest zła bierna ona nic nie daję i nie pomaga osobie takiej jak która doświadcza tej przemocy. Po drugie one mi głupio mówiły, że ja prowokuje gadką jak to ona była agresorem nie ja. Ja czułam się winna tej sytuacji przez ich gadki głupie.  Moja matka nadal się czuję bezkarna ale ona potrafi mi powiedzieć, że ja nie mam nic do gadania w domu, który należy do mnie. To jest chore. Nie lubi ona każdej osoby, która mi pomaga tak było np z księdzem. Ona traci wtedy kontrolę nad mną co się jej nie podoba. Potrafi mnie naprawdę bardzo kontrolować pytać o to gdzie idę z kim idę o której wrócę i to jest u mnie pod przygrywką dbania o mnie o moja nerkę bo mam jedną. A to jest żadne dbanie tylko przemoc psychiczna połączona z fizyczną tak zdarzyło się nie raz, że oberwałam i po tej nerce.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Jestem zła wszystko robię źle

15 wrz

0_0_0_1301254408Kiedy byłam dzieckiem aż do teraz posiadam obraz samej siebie skrzywiony. Zawszę mnie krytykowano w domu mama a to szminka za czerwona kolor wiecie sami jaki duszący zapach perfum itp  Za wszystko mnie krytykowano to sprawiało, że nie widziałam od dziecka swoich dobrych rzeczy.  Zobaczyłam pierwszy raz je w gimnazjum choć była trochę zaniedbana. Osobą, która mi pokazała je pierwszy raz był ksiądz. Ja uważałam, że nie mam aż tak dobrych cech. Teraz uczę się odkrywania dobrych cech u siebie. W domu wciąż słyszałam krytykę od mamy. Babcia za to był wspaniały człowiek i ona mi powtarzała wierzę w Ciebie to mi pomagało i dzięki niej mam teraz pewność siebie :) lecz cechy nie umiała mi pokazać ich. Dziecku z domu rozbitego nie jest łatwo je dostrzec.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Ściany szpitalu pamiętające mówiące

07 wrz

32357505

Nie wiem czy ktoś z was tak miał ? Byłam w tym szpitalu to 11 lat z mojego życia i nie raz byłam tam częściej niż w szkolę. Kiedy weszłam te same pielęgniarki i która kuję najlepiej w przypadku welfronu  :) ściany mówią tak tu robiłaś lekcję tu się uczyłaś kiedy wracałaś. Tam był podział na salę chłopców i dziewczynek. Tu siedziałaś i czekałaś na swoją kolej na prysznic a tam na usg. W innym miejscu chodziło się i czekało aż ten kamyczek wyjdzie po zabiegu tłuczenia kamieni w nerce  a tu i się robiło wyścigi kto będzie miał ktoś czegoś więcej na badanie :) a tu lekarze się gromadzili
Choć lata minęły to kiedy tam weszłam to czułam :) to co te ściany widziały te emocje to oczekiwanie czy nerka będzie pracować branie ileś kroplówek, naukę pokory, tęsknotę akcję z tatą.

 

Nie dzwoni nie piszę co ja zrobię?

01 wrz

0_0_0_1139035078

Czy też tak macie czekać na tą jedną wiadomość e-mail telefon a tu nic? Ja pamiętam co czuję, że tak nie powinno być ta osoba powinna to zrobić pierwsza. Pamiętam samą siebie kiedy to ja pisałam od cholery wiadomość pierwsza bo mi było żal a tu było zero odp. Szanujmy siebie nie raz do dziś walczę z pokusą aby nie zadzwonić lub napisać co czuję nie raz, że zapomina się o mnie prócz tego ile ja znaczę dla tej osoby. Uczę się teraz szacunku sama do siebie i tak ja go nie miałam wcześniej sama do siebie. Nie uczono mnie go w domu to się uczę teraz jako dorosła osoba co nie jest łatwe walczę z tymi nawykami tego dziecka co się boi itp.

 

Dam radę mam siłę?

17 lip

0_0_0_1040211783Tak mi się zdarzają takie momenty, że siadam.  Skąd biorę siłę wobec czegoś takiego u mnie ? Staram się pamiętać o tych osobach co mnie potrzebują i stąd ta siła. Prócz tego Bóg i ja uważam, że on jest miłością i to co jest teraz to próba. To co się dzieję w moim życiu i on mi pomógł i postawił na mojej drodze takie a nie inne osoby i doświadczenie mnie miało czegoś nauczyć co powinnam unikać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Zmiana ale z jakiego powodu?

17 lip

0_0_0_490045557Ja tak miałam za wiele razy oberwałam zdarzało się, że było to z mojej winy częściowo czasem zaufałam nie właściwym osobom, powiedziałam coś za dużo.  Zraniono mnie przy tym wiele razy wykorzystano to nie raz źle przeciwko mnie. Wypominano mi.  Dostałam też rekcję od osób które mnie znały inną niż się spodziewałam. Tak jak by one były wtedy obce dla mnie.  Z drugiej strony nie patrzono na to czemu ja to robię a mi to pomogło przetrwać, ciężkie w domu sytuacje. To była moja obrona teraz to wiem :)

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Okłamywanie siebie samej

13 cze

0_0_0_507556923

Ja muszę przyznać często to robiłam unikałam słów kocham albo wierzę. Starałam się przymykać oczy udawać, że nie jest coś nie tak. Wszystko w porządku. Tak cieszy mnie to a tak wcale nie było. Nie chciałam tej czy innej osoby ale to co robiłam zatrzymywałam ją dla wygody. A najbardziej chyba w uczuciach do innych nie dopuszczałam, że mogę coś czuć do tej osoby starałam tego unikać. Wiem, że chyba tam gdzieś w środku wiedziałam, że to sensu nie ma z wielu przyczyn. Bywało tak głupi nie raz, że to inne osoby zwracały mi uwagę na to i nie tylko. 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Choć nie ma Cię ze mną jest we mnie ta część Ciebie

10 maj

image_func

 

To już 3 lat od kiedy odeszłaś mój najlepszy przyjacielu jak ten czas leci z jednej strony dobrze z drugiej jak mi Ciebie brak Twojej rady wiary we mnie mówienia, że dam sobie radę i osiągania moich celów. Myślę nie raz co byś ty mi powiedziałam abym zrobiła to tak czy inaczej i tyle kuchennych sztuczek chciałaś mi jeszcze pokazać.  Była byś dumna choć i tak zawszę byłaś mimo moich porażek widziałam grób Twojego taty, który tak bardzo chciałaś zobaczyć i dzięki opiece nad Tobą odkryłam, że umiem pomagać osobom starszym i widzą one we mnie taki promyk słonka, który im niosę dzięki moje obecności. Pamiętam święta kiedy razem śpiewałyśmy kolędy :) to ten głos mi przypomina, że ta część Ciebie jest we mnie kiedy mówię słyszę jak by Twój głos :)  W domu mi brak nie raz Twoje ręki żelaznej do mamy ale mam siłę do bycia silną po Tobie i każdego dnia walczę i uczę się nowych rzeczy. Brak mi Ciebie ale dziękuję za każdą chwilę daną nam razem i wierzę, że kiedyś Cię spotkam i poznam od razu :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Miłość do księdza

 

Rozdarcie złość?

28 kwi

images

To uczcie rozdarcia ale wewnętrznego walka w sobie z tą złością o tą rzeczywistość co nas otacza i dlaczego nie może być inaczej.

Ten brak akceptacji tego co jest i tego co nie jest a mogło by być.Jak dalej sobie radę tak na co dzień staram się jak najmniej myśleć o tym co jest bo od myślenia o tym wszystkim zrodził by się jeszcze większy ból. Stosuje chyba metodę idź dalej bo do tyłu nie co. Druga rzecz jest też ten ból który jest po stracie mi tej bliskiej osoby i boje się aby nie stracić tych ludzi, którzy są teraz i ich kocham chyba dlatego też jestem taka teraz. Zawszę czułam, że potrzebuje ludzi aby mnie kochali ale z drugiej strony boje się czy aby jest na miłość jest prawdziwa nauczone mnie miłości zimnej ale za bliskie mi osoby stała bym murem.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Miłość do księdza